Kowalstwo-Tradycyjne

Pasję do metalu i ognia miałem już w dzieciństwie. Może to dziadek zaklął moją duszę swoim fachem, a może to ja sam widziałem coś więcej w żywiole ognia i w stali niż inni ludzie. Te dwie drogi, oczywiście, nie od razu postrzegałem jako połączone. Jako mały dzieciak ganiałem z największym nożem kuchennym jaki tylko znalazłem i udawałem rycerza. Szpady i szable wykonane z tworzyw sztucznych nie wchodziły w rachubę. Plastik nie przyciągał, metal tak. Z wiekiem, zauważyłem w ogniu "duszę". Przez ładnych parę lat przyglądałem się i trwając w zadumie zastanawiałem się co takiego jest w płomieniach. Jednocześnie więź narastała i wiedziałem, że jest mi z tym dobrze. Wiadomym jest, że nie można nadać trwałej formy ogniowi, ale można zakląć płomienie w metalu. Do tej refleksji doszedłem stosunkowo niedawno.
Nazywam się Szymon Burakowski .Kowalstwem zajmuję się od 2007 roku. Staram się kontynuować fach mojego dziadka, który jak jego ojciec, dziadek i kto wie czy nie pradziadek był kowalem. Chcę podtrzymać rodzinną tradycję mimo, iż w świecie półśrodków i fabryk nie jest to proste. Jednakże skończone dzieło napawa mnie dumą i szczęściem. Wiem, że osiągnąłem to inaczej niż naciskając guzik start. Ze względu na tradycję i to, co niektórzy w dzisiejszych czasach nazywają kowalstwem, staram się wykonywać rzemiosło tradycyjnie - tak by tworzyć każdą rzecz unikalną i jednocześnie pokazać ile traci się na mechanicznej obróbce i używaniu gotowych elementów. Z drugiej strony, dostosowując się do potrzeb dzisiejszego rynku i klientów, nie stronię od wykorzystywania szybkich rozwiązań i nowych technologii.
Kowalstwo jest dla mnie swego rodzaju wyzwaniem. Cały czas staram się poznawać i doskonalić zanikające techniki rzemiosła a także szukać nowych rozwiązań.
Zapraszam!

 
 
logo
.